Szanowni Państwo, 

Dziękuję serdecznie za liczne głosy oddane na mnie, za pomoc,  wsparcie i okazane zaufanie. Zyskaliśmy dużo. W wielu miejscach mogliśmy się osobiście poznać. Dziękuję za ciekawe i czasami trudne rozmowy.   

Jednak ostatni czas dał też bolesną lekcję. W wielu miejscach podczas kampanii zamiast faktów krążyły kłamstwa dyskredytujące obiektywną prawdę mówione dla sukcesu wyborczego za wszelką cenę. Nie można zrobić wszystkiego dla władzy! Bo w życiu zawsze trzeba być przyzwoitym. Nie można oczerniać innych. 

Kandydowałam z poczucia obowiązku, ponieważ zależy mi na zmianie tego na co narzekamy, zależy mi na lepszym naszym wspólnym jutrze, na godności również w kwestii wynagrodzeń. Tyle jest rzeczy, które nam przeszkadzają w codziennej pracy. Co oznacza, że nie wszystko jest tak jak byśmy chcieli, aby było. A mimo wszystko wynik wyborczy pokazał, że boimy się zmian!

Tak jak byłam zaangażowana społecznie tak nadal będę. W życiu nigdy nie wiemy, jakie karty rozda nam los. Czasami będziemy potrzebować pomocy. Czasami to my zostaniemy poproszeni o pomoc. Tak musi być i to właśnie robimy dla siebie nawzajem. Jeśli tak będziemy działać będziemy silniejsi, bogatsi, lepsi, przygotowani na każdą przyszłość. 

Aby tak było proszę nie bądźcie tylko biernymi obserwatorami rzeczywistości! Jesteśmy wszyscy pracownikami tej samej spółki i każdy z nas ma prawa i obowiązki. A takim prawem jest między innymi udział w wyborach.

Szanowni Państwo, to od nas zależy czy wybieramy prawdę czy fałsz, bezpieczeństwo czy strach, nadzieję czy zwątpienie.

Kierujmy się przekonaniami opartymi o prawdę bądźmy oddani sobie nawzajem. 

Jeszcze raz serdecznie dziękuję!

Agnieszka Kowalik

By admin

2 thoughts on “Kandydatka dziękuje”
  1. Juz siedzi Pani na jednym ,wyższym stołeczku i od momentu wygrania wyborów wraz z Panem Śliwą nie zrobiliscie z obiecanek przedwyborczych zupełnie nic.
    Znikła Pani do czasu kolejnego kandydowania na to stanowisko.
    Dziwie sie ze wogóle ktoś oddał na Panią głos bo z jakiej racji?
    Tak wygląda rzeczywistość po wygraniu wyborow a potem macie wszystkich w nosie

  2. Ale jak Pani chodzila po wydziałach to udawała wielce przejętą losami pracownika i dawałą do zrozumienia że doskonale zna nasze problemy no ale co ona biedna może

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.