Scenariusze – czyli co dalej?

Co może się wydarzyć? Przedstawiamy scenariusze zdarzeń dotyczące podwyżek.

SCENARIUSZ NR 1.

Presja członków związków, przemyślenia Przewodniczącego ZZPRC doprowadzają do jego zgody na podpisanie dokumentów płacowych. Zarząd wyraża na to zgodę. Znaczna większość pracowników odbiera to z ulgą. Święta przebiegają w spokoju. W Spółce zapanował spokój społeczny. Nie ma szumu medialnego. Pracownicy pracują w spokoju. Od nowego roku pełni nadziei ruszamy z nowymi rozmowami podwyżkowymi.

SCENARIUSZ NR 2.

Uparty Przewodniczący nie zgadza się na podpisanie dokumentów. Od 6 grudnia trwa spór zbiorowy. Proces rozmów twa miesiącami. Znaczna większość pracowników jest rozgoryczona. Nie ma 2500 zł na święta. Nie ma podwyżek od nowego roku. Dniówkowi wkurzeni. Pozbawiono ich L2. W Spółce jest chaos. Ludzie zamiast pracować dyskutują i złorzeczą. Od Przewodniczącego ZZPRC odwróciła się część jego członków. Myśli że coś załatwi, a tu nic. Pracownicy są bliscy odwiedzić Przewodniczącego ZZPRC by wyrazić swoje rozgoryczenie. Od nowego roku wzajemnie skłóceni ruszamy z nowymi rozmowami podwyżkowymi. Nie ma atmosfery rozmów. Są przepychani. Trudno o porozumienie. Zarząd zaoszczędził miliony.

SCENARIUSZ NR 3.

Od 6 Grudnia trwa spór zbiorowy. Zarząd nie chce awantur i zgadza się na postulaty ZZPRC. Wypłaca 2500 zł odszkodowanie. Część pracowników zadowolona. Związki które podpisały porozumienie są rozgoryczone. Wystawiono ich. Dniówkowi wkurzeni. Pozbawiono ich L2. Ludzie zamiast pracować dyskutują i złorzeczą *zwłaszcza dniówkowi). Od nowego roku wzajemnie skłóceni ruszamy z nowymi rozmowami podwyżkowymi. Nie ma atmosfery rozmów. Są przepychani. Trudno o porozumienie. Zarząd zaoszczędził pieniądze z niewdrożonych podwyżek.

SCENARIUSZ NR 4.

Od 6 Grudnia trwa spór zbiorowy. Pozostałe związki występują w odrębnym trybie o dodatkową nagrodę na święta 2500 zł i wnioskują o L2. Zarząd nie chce awantur i zgadza się . Załatwia dwie sprawy spór i L2. Wypłaca 2500 zł. Część pracowników zadowolona. Rozgoryczona ta która nie dostała podwyżek. Od nowego roku ruszamy z nowymi rozmowami podwyżkowymi. Zarząd zaoszczędził pieniądze z niewdrożonych podwyżek.

Który scenariusz przewidujecie. Zapraszamy do dyskusji.

29 komentarzy Dodaj swoje
  1. Scenariusz nr.5 zarząd chce wypłacić 2500 dla pracowników, wprowadza do zuzp L2 i dalsze rozmowy po nowym roku w sprawie taryfikatora.

    – wszyscy pracownicy są szczęśliwi, bo dostali kasę i szansę na rozmowy po nowym roku. Do tego mają zaufanie do zarządu.

    – zwiazki są szczęśliwe bo nie mają pracowników ani zarządu na głowie, nie muszą też przepychać się między sobą. Do tego po nowym roku można usiąść do rozmów w miłej atmosferze.

    – zarząd jest zadowolony bo nie ma żadnych sporów zbiorowych, temat z rokiem 2021 jest zamknięty, zapowiadają się po nowym roku rozmowy w sympatycznej atmosferze. Do tego zyskali w oczach wszystkich pracowników.

    1. Popieram 2 rękami i nogami , jeśli zarząd przystanie to jest najlepsze rozwiązanie. Rozmowy o podwyżkach powinny tylko i wyłącznie odbywać się na rok bieżący, a nie na przyszłość, są fakty znamy sytuacje negocjujemy. Nic w ciemno . Pieniądze są i nie ma o czym gadać szalejące ceny gazu, emisje itd. trzeba spojrzeć na ceny naszych produktów tona mocznika np. , 880 milionów na inwestycje w tym roku przecież te pieniądze musieliśmy wypracować z nieba nie spadły, o jakich stratach tu się mówi chyba logiczne ze jak kupię samochód to wydaje pieniądze, ale mam samochód jaka to strata?

    1. 6scenariusz.
      Pracodawca idzie po rozum do głowy daje 2500zl odszkodowania, 12% podwyżki od nowego roku dla wszystkich od sredniej zakładowej.
      Pracownicy zadowoleni, zarzad nie ma sporu, ma szacunek u ludzi, pan kaminski ze wstydu nie może patrzec w lustro, ludzie dziękują zzprc za nie podpisanie tamtej ustawki.

  2. Panie Przewodniczący śledząc Pańskie posty zauważam coś niesamowitego, mianowicie jak bardzo jest Pan obrotnym człowiekiem. Pańskie zdanie zmienia się codziennie o 180 stopni. Czy teraz atmosfera do rozmów była? Nie było. Jedyne wyjście to walka o odszkodowanie 2.5 i dla dniówkowych druga godzina, której nikt im nie chce zabrać. W ogóle co to ma być za podział, który między innymi Pan utrwala używając tych nazw dniowkowi zmianowi jak jakieś dwa znienawidzone przez siebie obozy. Powtarzam nikt nikomu nic nie chce zabierać. Chodzi tylko i wyłącznie o podejście wielkich negocjatorów z soli, którzy wmawiają że okruch jest bochenkiem. Pracownikom i to widać w znacznej większości, przeciwnie do tego co Pan pisze w tych postulatach zależy na rekompensacie za ten rok, żeby nie przepadła i wpisaniu w układ drugiej godziny. Nikt nie bierze pod uwagę wgl tej podwyżki od nowego roku i nikt nie będzie za nią płakał bo 5,6 procent średnio na pracownika? Jasno trzeba powiedzieć to wstyd i kompletna porażka związków. Pogłębi tylko różnice pomiędzy grupami w taryfikatorze. Podwyżka powinna być kwotowa wtedy różnice pozostają bez zmian, ale wiadomo pewne związki się na to nie zgodzą bo będąc w wysokich grupach, i mając rodziny w grupach powyżej połowy taryfikatora byliby stratni. POWTARZAM PRACOWNICY CHCĄ PIENIĘDZY ZA 21rok i 2 godziny. Przecież wszystkie związki nie wynegocjowały kompletnie nic oprócz tego co rzucił zarząd na stół ani grosza więcej. Jak można ogłaszać wielki sukces takie pytanie trzeba by było zadać Panom z Solidarności, a raczej Panu, który się z tego spowiadał. Obrońcy pracowników wielkiego negocjatora, który wyjdzie z każdego klinczu.

    1. W życiu trzeba być elastycznym. Tysiące lat temu ludzie którzy nie ewoluowali nie umieli dostosować się do otoczenia ginęli.
      Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma.

      Tak na poważnie Sławka decyzja nie chce niech nie podpisuje. Dobrze by było jednak by właśnie w ten sposób przemyślał szanse i zagrożenia. Tak się robi w życiu. Ja tak robię.

      1. Z tego co widać Panie Przewodniczący z całym szacunkiem to nie jest jego decyzja z tego co widać i co się słyszy to jest właśnie głos ludzi. Wiadomo, trafiają się odmienne zdania, takie prawo każdy ma swoje. Jednak ludzie mają dość tego, że ktoś ich robi w konia, bezczelnie kłamie wmawiając nam, że porażka jest sukcesem. To, że związki nie chcą niby kroku wstecz, też jest szantażem albo to albo nic widać na czym im zależy. Duma nie pozwala przyznać się do porażki? Czy może ktoś z góry naciska na nich i nie maja innego wyjścia bo jeśli nie uda im się przepchnąć propozycji zarządu to poleca głowy? Jedno jest pewne nie chodzi o dobro pracowników.

        1. Generalnie związek reprezentuje swoich członków. Ale jest też tak że opinię masz zależną od tego gdzie o nią pytasz.
          Poza tym trzeba mieć jednak na uwadze kompromis. Takie podejście powodowałoby zawsze brak porozumienia. Jedne związki swoje drugie swoje.
          My poszukiwaliśmy kompromisu stąd nasza ewolucja podejścia do sprawy.
          Niech każdy podejmuje decyzje jaką uważa za stosowną ale też niech bierze za nią odpowiedzialność.

    2. Brawo Azot. W 100% racji .
      Tez to zawsze powtarzam.
      Panowie Zawiązkowcy, nie przypisujcie sobie sukcesu w negocjacjach bo nic a nic nie udało Wam sie wynegocjować dla pracownikow.
      Zarząd dał tyle ile chciał i ani grosza a nie walcząc o rowny podział tych marnych pieniedzy tylko sie zbłaźniliscie. Tyle

        1. Na zzprc a oni to co święci? Oni cacy? Idż na ich stronę i zobacz ile żółci. Jakie pomyje. Świnie na pierwszej stronie.
          Każdy jest siebie wart. Jeden na drugiego.

          1. Mówię ze nikt nie mówi jak postąpił zarząd, o tym wielcy negocjatorzy nie mówią ani pan smetny. Za to ciągle naciskaja na zzprc.
            PANOWIE NACISKAJCIE NA PREZESOW

  3. Wszystko zależy od zamierzeń. Jeśli ktoś chce zamieszania w Spółce bo ma inne cele to żadne nawoływania nie mają sensu, bo nie chodzi o dogadanie się.

    1. Kamyk z nszz jeszcze nie podpisano a już obwieścił swój sukces. Może mu za sukces coś obiecano? Może kreował się na zbawiciela i super związkowca. W ogóle kreują się na jedyny wspaniały udają walczących a spiskują z zarządem. Nikt nie jest ślepy ludzi to widzą i o tym mówią.

  4. Kochany adminie (specjalnie napisane z małej litery) przykre jest to jak nas traktujesz. Ten wpis mnie tak trochę obraża, ale do rzeczy. Scenariusz nr 1 należy poprawić. Powinien on wyglądać nastepujaco:
    ” Presja oszołomów i innych mniej poważnych, przemyślenia Przewodniczącego ZZPRC doprowadzają do jego zgody na podpisanie dokumentów płacowych. Zarząd wyraża na to zgodę. Znacznie mniejsza część pracowników odbiera to z ulgą. Święta przebiegają w spokoju dla kadry zarządzającej, pracownicy fizyczni czują się oszukani. W Spółce nadal jest niepokój społeczny ale na szczęście występuje on już tylko w grupach 5 i ponizej. Nie ma szumu medialnego. Pracownicy wkurzeni ale pracują bo co mogą innego zrobić (mowa tu o pracownikach z grup wymienionych wyżej) . Od nowego roku nie zmienia się nic i nie dzieje się nic bo w dokumentach podpisanych w roku 2021 wyraźnie widnieje, że nie będzie negocjacji w roku 2022.”
    Śmiać mi się chce jak czytam te scenariusze. Pan naprawdę myśli, że ludzie się nabiorą na takie sztuczki. Jaki to spokój zapanuje na zakładzie jak Pan W podpisze. Związki ramię w ramię z zarządem wjadą na białym koniu na zakład, a załoga będzie skandować nazwiska negocjatorów jeszcze długie lata. Proszę nie traktować nas jak i*****w.

    1. ROBOL masz absolutną rację. Spowoduje to tylko spokojne święta u tych co dostaną dodatek funkcyjny.
      Jest taryfikator, są grupy zaszeregowania, poziomy ABCD w każdej grupie i każdy jest oceniony (lepiej, gorzej) przez przełożonego. Każdy ma swoją adekwatną stawkę. Ten taryfikator zaakceptowały wszystkie związki. Dlaczego teraz brać kierownicza (jak tu piszą nie cała) ma dostać dodatek funkcyjny.Dlaczego te pieniądze nie pójdą na podwyżki dla wszystkich tylko tych wybranych?

      1. Dokładnie. Trzeba było zrobić taryfikator bez grup dać jednakową stawkę każdemu a potem dodatki funkcyjne dla wszystkich stanowisk. Skoro jest inaczej to po co te dodatki.

    2. Wszystkie organizacje w tym zzprc brały udział i nic więcej ponad to co jest nie wynegocjowały.
      Czy myślisz że zzprc jak ten twój cudowny biały koń przyjadą i zrobią coś więcej 2022r.
      Scenariusze są oczywiście fikcją, którą zweryfikuje przyszłość.

      1. Nie zrobią i nie wynegocjują zupełnie nic. Wręga pomacha kijkiem, może nawet referendum zrobi. W referendum wyjdzie że nie uzbiera podpisów na strajk, a nawet jak uzbiera, to w czasie strajku część ludzi się rozmyśli. Już to przerabialiśmy. Był już strajk, stosunkowo nie dawno.
        Potem na niektórych mówiliśmy łamistrajki.
        Ale tak to jest jak się nie ma poparcia większości a tylko wielkie ego.

      2. Może jakbyście stanęli wszyscy murem z ZZPRC to byście coś ugrali. Cały czas mamy wam za złe że zamiast odrzucić odrazu propozycje zarządu to wy nad nią debatowliście. Powtórzę się po innych to nie byly negocjacje, tylko jakieś towarzyskie spotkania przy kawie i ciastku. Trza było mieć jaj i się postawić to prawdopodobnie teraz tak jak pisałeś mielibyśmy wszyscy spokojne święta i inne porozumienie płacowe. Jak można przytakiwać podwyżce która nie pokrywa inflacji, jak można dać sobie narzucić co i jak się będzie negocjowało w 2022.

      3. Tak jak mówisz scenariusze są tylko fikcją. Jak będzie pokaże życie, tylko wy wiecie kto do czyjej bramki gra a przed nami odgrywacie swoją szopkę.

        1. Gdyby nie takie postacie bez honoru jak śl…a, ka….ski-spór zbiorowy i inne wyciągane działa a potem sprzedanie się, było by już po problemie.

  5. Pieniędzy od zarządu nie będzie.
    Pan wręga proponuje pracownikom skorzystanie z PROVIDENTA
    Hańbą jest to że ktoś kto zarabia kilkanaście tysięcy decyduje czy 300 zł to psi grosz.
    Odleciał gość w kosmos bo ma pełny brzuch.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *